04

Michał Kuzia

Swoją przygodę z siłownią rozpocząłem równo rok temu. Na jednej z pierwszych wizyt spotkałem Rafała, który od razu zaraził mnie swoim optymizmem. Zawsze chętny do pomocy, bardzo pomógł mi w stawianiu pierwszych kroków. Szybko załapałem bakcyla i obecnie nie wyobrażam sobie tygodnia, w którym co najmniej 3 razy nie ma mnie na siłowni. A duża w tym zasługa Rafała!

Rafał Kaczmarek